Zamieszkaj na Foksal [BLOG]

Wreszcie pojawił się pretekst, by reanimować mieszkaniowego bloga – sprawa lumpeksu w warszawskiej Rezydencji Foksal.

Sprawę opisała szczegółowo (choć nader jednostronnie)  ogólnopolska Wyborcza, więc tylko w skrócie przypomnę: gdy wspólnota mieszkaniowa w warszawskim apartamentowcu nie zgodziła się na otwarcie w swoim lokalu restauracji, najemca lokalu, przedsiębiorca z Gdańska, oświadczył, że otworzy w nim lumpeks z funkcją odrobaczania odzieży i jeszcze paroma raczej odrażającymi usługami.

Deklaracja z rodzaju happeningu, obliczona ewidentnie na złamanie wspólnoty, ale i tak cały naród się ze śmiechu za boki bierze, jak to sprytny czeladnik złego bogacza oszwabił. Bo przecież tylko złego bogacza stać na mieszkanie w centrum Warszawy. Stereotyp tyle wyrazisty, co żenujący. Ale to dopiero początek.

Tak się składa, że lubię poznać wersje obu stron, więc próbowałem znaleźć motywy, jakimi kierowała się owa wspólnota, utrudniając przedsiębiorczemu gdańszczaninowi rozwinięcie skrzydeł w stolicy. Niestety, Wyborcza publikuje jedynie dwa zdania z przesłanego do redakcji oświadczenia wspólnoty, w którym czytam: “(…) deweloper deklarował nabywcom że nie będzie prowadził sprzedaży lokali usługowych pod funkcje gastronomiczne i dlatego lokale te nie są wyposażone w niezbędną do tego infrastrukturę techniczną (…) ” Żadnych więcej konkretów, dokumentów, fragmentów umów… Ale – jak dla mnie – powód odmowy i tak zrozumiały.

Jednak przeraża mnie brak głębszej refleksji nad całą tą sprawą, o zwykłej empatii nie wspominając. Jest beka, jest nowa miejska legenda i jest nowy bohater, samotny mściciel. Nie ma natomiast refleksji na temat samopoczucia mieszkańców, których najzwyczajniej w świecie oszukano: kupili mieszkanie w budynku nieprzystosowanym do gastronomii, a okazało, że knajpa jednak powstaje. Nikt nie czuje tego kuchennego smrodu przez 24 godziny na dobę, o nocnych hałasach i stanie chodników o poranku nie wspominając.

Przeraża mnie wreszcie, że nawet cienia takiej refleksji nie znajduję na łamach ogólnopolskiego, opiniotwórczego dziennika. Beka jest fajniejsza.

Cudowski2Tomasz Cudowski
redaktor naczelny
Gazety Mieszkaniowej