Z raportu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na temat nabywania nieruchomości przez obcokrajowców wynika, że w 2015 roku sprzedaż mieszkań i lokali użytkowych cudzoziemcom w Polsce wzrosła o 15,9 proc. w stosunku do roku poprzedniego i aż o 20,6 proc. w porównaniu z rokiem 2013. W zestawieniu przodują Niemcy, a tuż za nimi znaleźli się Ukraińcy.
– To dla nas dobra informacja, obcokrajowcy przyczyniają się bowiem do dynamicznego rozwoju rynku – komentuje Piotr Kijanka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w Grupie Deweloperskiej Geo. – Zauważamy coraz większe zainteresowanie polskimi nieruchomościami wśród obywateli Ukrainy – biznesmeni szukają biur i magazynów dla swoich firm. Natomiast studenci i osoby szukające zatrudnienia są zainteresowane mieszkaniami na wynajem lub zakupem własnego M.
Większość Ukraińców wybierających Małopolskę trafia do Krakowa. Według danych GUS, w poprzednim roku akademickim w Polsce studiowało ich 30.589, a to ponad 53% wszystkich studentów zagranicznych. Na Uniwersytecie Jagiellońskim studiowało 700 obywateli Ukrainy, zaś na AGH – 368, najwięcej jednak, bo 2 tysiące studentów, wybrało Krakowską Akademię.
Studia Ukraińcom znacząco ułatwiła zmiana przepisów – od 2014 roku obywatele krajów nie należących do Unii Europejskiej mogą uzyskać pozwolenie na stały pobyt od razu na 3 lata, a studenci mogą liczyć na dodatkowe ułatwienia. Prawo do pobytu czasowego trwa 15 miesięcy, a w przypadku kontynuacji studiów zostaje przedłużone na dodatkowe 3 lata. Zmiany w przepisach nastąpiły także w kwestiach stałego pobytu i pozwolenia na podjęcie pracy, które obecnie obejmuje jedna procedura. Wcześniej pracodawca musiał starać się o pozwolenie na pracę dla pracownika, który z kolei – po otrzymaniu zgody – mógł starać się o stały pobyt. W kwestiach zamieszkania przepisy również nie są zbyt skomplikowane – cudzoziemiec nie musi być zameldowany w Polsce, by starać się o kartę pobytu, wystarczy sama umowa najmu.
Zgodnie z polskim prawem, zakup nieruchomości przez obcokrajowców wymaga zezwolenia MSWiA, jednak nie dotyczy to mieszkań i lokali użytkowych, z wyjątkiem inwestorów pochodzących spoza UE i lokali znajdujących się w miejscowościach przygranicznych.
Także najem nie wymaga skomplikowanych formalności, najważniejsze jest sporządzenie umowy najmu w dwóch językach – wynajmującego i najemcy.
Niestety, bardziej skomplikowana jest procedura zaciągnięcia kredytu mieszkaniowego przez obcokrajowca, jednak trudność dotyczy przede wszystkim udokumentowania jego zdolności kredytowej. Kredyt długoterminowy może być problematyczny w przypadku osób mających czasowe zezwolenie na pobyt, w takiej sytuacji najczęściej przyznaje się tzw. kredyt konsumencki – na czas nie dłuższy niż ważność karty pobytu. Ponadto obcokrajowiec musi wykazać się co najmniej sześciomiesięcznym okresem pracy u danego pracodawcy, a w przypadku, gdy uzyskuje dochody z różnych źródeł, dokumentacja musi obejmować minimum 12 miesięcy.
– Formalności bankowe dla cudzoziemców nie różnią się specjalnie od tych, które dotyczą polskich obywateli – Polacy o nieustabilizowanym zatrudnieniu też muszą zgromadzić więcej dokumentów, by uzyskać pozytywną decyzję banku. Jeśli występuje podwyższone ryzyko udzielenia kredytu, każdy klient musi się też liczyć z wyższą marżą – uprzedza Piotr Kijanka i dodaje: – Wszystko zależy od konkretnego przypadku: sytuacji potencjalnego kredytobiorcy i procedur konkretnego banku.
W jednej z inwestycji Grupy Geo, na krakowskim osiedlu Fabryka Czekolady, wśród klientów bardzo często spotyka się przybyszów z Ukrainy.
– Odwiedzają biuro sprzedaży, pytają o szczegóły, a wielu wychodzi z podpisaną umową. To są zwykli, uczciwie pracujący ludzie. Nie należy się ich obawiać, a polska gospodarka na ich zakupach tylko korzysta – zapewnia dyrektor ds. sprzedaży Grupy Geo.